Przyszedl czas na odnowienie prawa jazdy (pierwsze bylo na 2 lata), i zmiane adresu (5 mieszkan roznicy :-) ).
Udalem sie do osrodka – tym razem w tokio, dojazd bezposrednio autobusem spod domu pod osrodek.
Tam Pani w informacji wziela moja karte, wlozyla w skaner, z drukarki wychodzi papier zadrukowany z obu stron, na ktorym od razu jest kopia prawa jazdy i wszystkie pola ktore mam wypelnic, czyli standard: imie i nazwisko, data urodzenia i nowy adres.
Nastepne zadanie – szybkie badanie wzroku, potem znalezc okienko nr 5, nie jest trudno bo pod rozne okienka wioda specjalne opisane kolorowe linie na drodze – trzymaj sie koloru i trafisz :-), w okienku nr 5 zrobiono mi dziure dziurkaczem w dokumencie, wzieto papier, kazano poczekac chwile, i skierowano do okienka nr 8.
W okienku nr 8 czas na finanse – zaplacic 4500 JPY, zaplacilem, potem na 2 pietro, okienko nr 200, i tutaj zaczyna sie koszmar, dostalem koperte z 4 ksiazeczkami (reguly ruchu drogowego), i wrzucono mnie do jakiejs klasy (nr 20), posluchalem chwile i okazalo sie ze mam tam siedziec przez 2 (DWIE) godziny i sluchac.
(Chociaz z drugiej strony jest to bardzo madry sposob na zagospodarowanie czasu oczekiwania az sie dokument wydrukuje itp)
Po okolo godzinie zaczelismy ogladac film o wypadkach, po filmie pieczatka swiadczaca o ukonczeniu prania mozgu i okienko 36 czyli cel podrozy – odbior prawa jazdy.
Nowe jest juz na 3 lata, grubsze i ma wbudoway IC chip.
Z ciekawostek:
Maz po pracy idzie z kolegami pic, dostaje telefon ze ma wracac do pracy, wsiada do samochodu, potraca dwoje dzieci, jedno ginie na miejscu, drugie w szpitalu.
Zostaje aresztowany, wychodzi na wolnosc do czasu procesu, jego zona przeprasza rodziny poszkodowanych – przeprosiny nie przyjete – zostaje wyrzucona z ich domu.
Maz zostaje skazany na 5 lat wiezienia, zona musi zaplacic jakies ogromne pieniadze odszkodowania, nie daje rady, wiec rzuca sie pod pociag i na tym koniec historii.
Niestety taka statystyka nie ma zadnego sensu – bo nie jest dzielona przez zageszczenie lub ilosc mieszkancow.
Gdyby policzyc to w ten sposob, tokio wypadloby pewnie najlepiej.